WILHELM KLOTZEK

mocne

Mocne Ballet

The hallucinations of a heavy smoker. I am a passionate chain smoker. I smoke about 2 to 3 packs a day. I wake up regularly at night to smoke a cigarette, a coffee and proper business on the toilet. Recently one morning I stood at the window with a cigarette and my coffee and watched the people that rushed through he rain. It was a really gray day. The clouds pushed ferociously together into heavy monsters that made the sky even darker. And as I stood there inside my house, I suddenly noticed that the people on the street were getting smaller. I opened the window to see what was going on, and realized that my entire house had come loose from the ground and was flying into the sky. I quickly closed the window again, put my Elephant-glasses on and went into the living room. Once there, I laid down the wrong way around on my pleather couch and lit a cigarette.

||DE||

Halluzinationen eines starken Rauchers. Ich bin leidenschaftlich starker Raucher. Ich rauche ungefähr 2 bis 3 Schachteln am Tag. Nachts wache ich regelmässig auf, um in meiner Küche eine Zigarette zu rauchen, ich brauch das irgendwie. Der Tag beginnt meistens mit einer Zigarette, einem Kaffee und einem ordentlichen Geschäft auf dem Klo.

Neulich stand ich morgens am Fenster mit meiner Zigarette und meinem Kaffee und beobachtete die Menschen wie sie durch den Regen hasteten. Es war ein wirklich grauer Tag. Die Wolken schoben sich unaufhaltsam zu schweren Ungetümen zusammen, um den Himmel noch dunkler zu machen.

Und wie ich da so stand, bei mir zu hause, merkte ich plötzlich, dass die Menschen auf der Straße immer kleiner wurden. Ich öffnete das Fenster, um zu schauen, was denn nun los sei, da merkte ich, dass mein gesamtes Haus sich vom Boden gelöst hatte und in den Himmel flog. Ich machte schnell das Fenster wieder zu, setzte mir meine Elefantenbrille auf und ging ins Wohnzimmer. Dort angekommen legte ich mich verkehrt rum auf meine Kunstledercouch und steckte mir eine Zigarette an.

||PL||

Halucynacje nałogowego palacza. Jestem palaczem i kocham palić. Palę koło dwóch, trzech paczek dziennie. Nocami budzę się żeby wypalić papierosa w kuchni – jakoś tego potrzebuję. Dzień zwykle zaczynam od papierosa, kawy i załatwienia spraw na toalecie.

Jednego poranka stałem przy oknie z moim papierosem i kawą, i obserwowałem ludzi spieszących w deszczu. To był naprawdę ponury dzień. Chmury złowrogo napierały na siebie tworząc ciężkie szare bałwany, co sprawiało, że niebo wyglądało jeszcze ciemniej i straszniej.

I stojąc tak w domu nagle zorientowałem się, że ludzie na ulicy stają się coraz mniejsi. Otworzyłem okno, żeby zobaczyć co się dzieje i zrozumiałem, że cały mój dom oderwał się od ziemi i szybuje w powietrzu. Szybko zamknąłem okno, założyłem moje słoniowe okulary i udałem się do salonu. Kiedy tam dotarłem położyłem się na mojej sztucznej skórzanej kanapie, i leżąc w odwrotną stronę, zapaliłem papierosa.

IMG_9970